
Core Transformation, gdy zastanawiasz się, co w Tobie tak naprawdę siedzi?
2 września 2010
Jako istoty ludzkie, jesteśmy bardzo złożonymi organizmami, co widzi każdy, kto próbuje się do czegokolwiek zmotywować. Raz nam coś wychodzi błyskawicznie, przyjemnie i łatwo, a innym razem obijamy się o ostre rafy spadku energii, zaniku motywacji, a nawet okresowe momenty auto sabotażu.
Kieruje tym wszystkim nasza psychika, to, co nazywamy świadomością, wolą, umysłem. Coś, co badacze zgłębiają od tysięcy lat i ciągle odkrywają nowe pokłady niezbadanej wiedzy. Spojrzenie na umysł, czy też na naszą świadomość, z pozycji techniki lub procesu jej zgłębiania jest bardzo ciekawe i mocno odkrywcze.
Możliwe jest bowiem, że nasza ludzka psychika jest jeszcze bardziej złożona niż nam się wydaje i to, co postrzegamy jako całość, jako Ja, jest jednak czymś o wiele bardziej skomplikowanym niż nam się wydaje. Ponieważ nasz umysł możemy zobrazować warzywem. Tak, warzywem jakim jest cebula. Nie jest to twór jednoczęściowy, lecz posiada wiele warstw i poziomów. A nasz umysł, gdy mu się przyjrzymy, wygląda dosłownie tak samo.
Gdy więc w taki właśnie sposób spojrzymy na siebie, z perspektywy istoty złożonej z wielu warstw, z perspektywy metody coachingowej, jaką niewątpliwie jest proces Core Transformation, czyli Dotarcie do swego wnętrza, jak ja to osobiście nazywam. Wtedy odkryjemy kilka nowych sposobów rozwiązania pewnych problemów lub też znajdziemy odpowiedzi na wiele interesujących nas pytań.
Bo czy nie zastanawiasz się nad tym, dlaczego raz Ci się coś chce, a innym nie ? Czy nie myślisz o tym, że pewne osoby jedno mówią, a drugie robią ? Czy nie martwi Cię to, że masz sam lub w Twoim otoczeniu znajdują się ludzie, którzy mają tak gwałtowne wahania nastroju, że chwilami nie wiadomo, o co tak naprawdę chodzi. Ponieważ coś, co było dobre przed momentem nagle staje się niewygodne ?
Jeśli chcesz poznać pewien sposób na dowiedzenie się prawdy i dotarcie do sedna każdego z tych tematów, to ważne jest, abyś zrozumiał, że każdy z nas ma w sobie wiele części siebie. Są to pewne składowe decyzji i przekonań. Są to pewne kawałki całości jak części puzzli z tym, że pewne są dla nas oczywiste, a inne bardzo dawno zapomniane!
Dlaczego zapomniane możesz spytać ?
Czasem wynika to z faktu, iż były to części nas, które uważaliśmy za zbędne, a czasem zdarzało się tak, że wstydziliśmy się ich, więc tym szybciej chcieliśmy je puścić w niepamięć. W innych przypadkach mogło się zdarzyć, iż te „części“ zostały przez nas w jakiś sposób zranione i same odchodziły w cień – chroniąc się w ten sposób, przed dalszym wierceniem palcem w dziurze cierpienia i rozterki.
Czy to dobre jednak, że pozwalamy sobie zapominać o takich przypadkach, jeśli i tak musimy do nich pewnego dnia powrócić ? Czy to dobre, że zapominamy o części siebie ?
Sądzę, że tak.
Ponieważ warto jest czasami odpuścić na jakiś czas. Zostawić pewne uczucia i wspomnienia lub po prostu zapomnieć o tej części nas, która w danym momencie jest niekoniecznie istotna do funkcjonowania. Dlaczego ?
Dlatego, że pomaga to nam w pokonaniu przeciwności losu, z którymi części te są ściśle i nieodzownie powiązane. W danym momencie ich natłok i nawarstwienie może nas wręcz przytłoczyć. Przymnijmy sobie bowiem pewne powszechne powiedzenia:
Ten problem spadł na mnie jak grom z jasnego nieba… Czuję jak mnie to przygniata…
Ćwiczenie: Rejestruj swoją postawę
Często wyraźnie to widzimy w swoim otoczeniu lub jeśli jesteśmy wystarczająco świadomi, to zauważymy to w lustrze. Osobiście, często w ten sposób sprawdzam swój personalny stan zmęczenia i rozładowania akumulatorów. Wystarczy, że zerknę w swoje lustrzane odbicie i już wiem. Często wystarczy, że poprawię swoją sylwetkę, wyprostuję się, nabiorę powietrza w płuca (zauważ, że regularnie przestajemy głęboko oddychać, gdy mamy jakiś problem lub długotrwałe momenty troski czy też zmartwienia) i nagle jest mi o wiele lżej. Jakby „ciężar spadł z mych ramion“.
Ot proste ćwiczenie kinestetyczne, aby zmienić swój stan fizyczno-emocjonalny i mieć więcej energii oraz być bardziej efektywnym.
A że nie każdy jest na tyle świadom, aby stosować takie ćwiczenia, to raz na jakiś czas warto jest o pewnych sprawach zapomnieć i zostawić je, aby toczyły się swoim torem, wewnątrz naszego nieświadomego umysłu. Jednak uwaga! Zupełne odcięcie się od nich może tylko doprowadzić to poczucia pustki oraz wiecznego dążenia do wypełnienia brakującego elementu, który jest dla nas istotny, ale świadomie tego nie dostrzegamy. Podczas gdy nieświadomy umysł skręca się i wije w poszukiwaniu rozwiązania.
Celem więc procesu, techniki czy też ćwiczenia – ponieważ nazwij to jak Ci się podoba – Core Transformation, nie jest więc próba zrozumienia naszych problemów, lecz zupełnie coś innego:
„Chodzi mianowicie o odnalezienie takiego miejsca w naszym wnętrzu, gdzie te problemy ulegną transformacji. Miejsca gdzie przekształcają się w pełną formę. Miejsca gdzie części się łączą i uzupełniają.”
Core Transformation nie bazuje bowiem na pozytywnym myśleniu czy na wielokrotnym powtarzaniu utartych schematów, aż do tak zwanego skutku (czy też bólu…), nie jest również afirmowaniem pełnych energii i nadających nam motywacji afirmacji. Bo przecież przypomnij sobie, ile to już razy próbowałeś lub próbowałaś pokonać swoje ograniczenia używając do tego wyłącznie siły woli, a co za tym idzie, w kółko powtarzając, że wszystko zmieni się na lepsze?
To nie może zawsze działać z prostej przyczyny – to drapanie powierzchni stołu, żeby pod spodem pojawiła się rysa. Lub głaskanie fal dłonią aby uspokoić morze. A także jest to jak wzięcie kolejnego kredytu, żeby spłacić poprzedni. Takie działania sprawią jedynie tyle, ile branie leków przeciwbólowych na stłumienie bólu biorącego się z dziury w zębie. Przecież ona sama się nie oczyści ani nie zarośnie, czyż nie ?
Core Transformation to seria krótkich, łatwo przyswajalnych ćwiczeń, które umożliwią łatwą i szybką zmianę niechcianych zachowań, uczuć oraz reakcji, które finalnie doprowadzą każdą osobę do rozumienia siebie i kontrolowania własnego samopoczucia.
Czyż nie byłoby wspaniale czuć się spełnienie i dobre samopoczucie niezależnie od sytuacji w jakiej się znajdujemy? Większość z nas czuje się dobrze wtedy, kiedy wszystko układa się po naszej myśli. Czy jest możliwe utrzymanie tego pozytywnego nastawienia oraz zaradności nawet, gdy jesteśmy w dołku? Tak!

Core Transformation polega na rozwijaniu oraz utrzymaniu wewnętrznej spójności, dobrego samopoczucia, spełnienia i jedności – i zapewnia obecność każdego z tych zasobów na każdym etapie życia i w każdym jego momencie – dobrym czy słabszym. Technika ta może zostać użyta do zmiany autodestrukcyjcych zachowań, uczuć lub reakcji, które często są głównym źródłem problemów w życiu.
Przykładowe rezultaty, które można otrzymać po doświadczeniu procesu Core Transformation:
W sferze Emocji: dostęp do pełnego spektrum uczuć i emocji, płynność emocjonalna zamiast tkwienia w jednej emocji przez dłuższy czas, dostęp do emocji wspierających Cię na każdym kroku.
W sferze Relacji: większa łatwość w wyrażaniu potrzeb i pragnień; dobre samopoczucie wśród ludzi; łatwość w akceptowaniu innych takimi, jacy są; większa szczerość i uczciwość wobec siebie i innych.
W sferze Rozwoju Osobistego: otwartość na informacje od innych na swój własny temat; stawanie się coraz bardziej osobą, którą chcesz być zamiast tą, od której chcesz uciec; poczucie równości wobec innych ludzi i większa integracja z nimi.
Inne kategorie z tematyk zdrowotnych, to np. osoby, które doświadczyły procesu Core Transformation poczyniły znaczące postępy w walce z alkoholizmem, anoreksją, bulimią, depresją czy też schizofrenią.
Core Transformation nie jest jedynie procesem odpowiedzialnym za zmianę niechcianych zachować, uczuć czy reakcji, lecz jest również sposobem na uzyskanie wewnętrznej harmonii myśli i czynów, dzięki czemu wszystkie nasze części oddziaływają na siebie pozytywnie oraz wzajemnie wspierają się.
Większość z nas ma bowiem tendencje do osądzania tych części naszego ciała, które generują niechciane zachowania i do nazywania ich „problemami“. Kiedy jesteśmy w taki właśnie sposób krytyczni wobec siebie, tworzymy wewnętrzny dysonans. A pierwszym krokiem do prawdziwej komunikacji z tymi pozornie „niesfornymi“ częściami naszego ciała, jest nauczenie się doceniania ich za pozytywne intencje, którymi kierują się wobec nas.
Jest to pierwszy krok do zaprzyjaźnienia się z tą, pozornie blokującą i problematyczną częścią. Czasem nie możesz w nocy usnąć i denerwujesz się na tę część siebie, która za to odpowiada – przez to tworzysz dysonans. Zamiast tworzyć wewnętrzną dysharmonię, zastanów się czego dobrego ta część chce dla Ciebie.
W momencie, w którym zdasz sobie sprawę, że każda część Twojego ciała chce dla Ciebie tego, co najlepsze, warto pójść jeszcze dalej –zagłębić się w potrzeby tej części. Kiedy zaczniesz zadawać odpowiednie pytania, to przekonasz się, że każda z tych części pragnie na początku czegoś z zewnątrz: takich uczuć i stanów jak: szacunek, miłość czy bezpieczeństwo.
Im więcej precyzyjnych pytań się zada, tym szybciej okaże się, że te wszystkie zewnętrzne potrzeby prowadzą do osiągnięcia głębokiego stanu Core.
Według Connaire Andreas wyróżnia się pięć stanów Core:
„Obecność“,
„Wewnętrzny Spokój“,
„Miłość“,
„Satysfakcja“,
„Jedność“.
Stany te są najgłębszymi poziomami potrzeb wyrażanych przez części nas. I to jest właśnie ten paradoks, że nasze zapomniane części poprzez wszystkie niechciane zachowania, uczucia czy reakcje chciały zwrócić naszą uwagę i dotrzeć do tych właśnie stanów Core.
Warto jest zapamiętać, iż te pięć nazw jest uogólnieniem, które powstało na bazie przeprowadzonych ćwiczeń Core Transformation i nazwa każdego ze stanów może być inna dla każdej osoby, ponieważ każdy z nas może ją inaczej czuć – więc zbędne jest zbytnie wgłębianie się w zastosowaną tu terminologię.
„Obecność“ – oznacza np. pełne i świadome odczuwanie swojej obecności tu i teraz. Poczucie wewnętrznej harmonii, która rzutuje na wszystko, co dzieje się dookoła Ciebie.
„Wewnętrzny spokój“ – jest to stan wewnętrznego spokoju i ładu, który jest tak intensywny, że ma wpływ na otaczające osoby. Jest to stan, w którym pozostaje się opanowanym i spokojnym niezależnie od otoczenia i sytuacji w jakiej się znajdujemy.
„Miłość“ – ten stan Core przewyższa każdy rodzaj miłości znany nam jako ludziom. Miłość, jako stan Core, jest bezwarunkowa, ponadczasowa i unosząca się ponad wszelkimi podziałami. Jest to transcendentne uczucie łączące człowieka z jego własnym wnętrzem oraz otaczającym go światem.
„Satysfakcja“ – nie chodzi tu o pogodzenie się z obecnym stanem rzeczy – akceptuję moją rzeczywistość i jest mi z nią dobrze. Satysfakcja w rozumieniu stanu Core jest głębokim poczuciem własnej wartości, bezwzględnej akceptacji siebie.
„Jedność“ – ten stan Core charakteryzuje się bardzo silnym poczuciem połączenia i integracji z całym wszechświatem i jego wszystkimi istnieniami. Jest to prawdziwy stan, w którym wszystkie różnice i granice zacierają się.
Doświadczanie procesu Core Transformation, oprócz rezultatów zamierzonych, może dostarczyć wielu pozytywnych rezultatów pobocznych. Ponieważ przeżywanie swojego życia przez pryzmaty stanów Core (lub jednego z tych stanów) rzutuje na wszystkie aspekty naszego życia. Jeśli np. Część mnie daje mi do zrozumienia, że potrzebuje większego poczucia bezpieczeństwa, a ja właśnie pracuję nad moim stanem „Jedności“ – to jeśli stanę się integralną częścią świata i znikną wszelkie granice, to może okazać się, że moja część nie będzie już miała czego się bać i zostanie zaspokojona – to taki efekt uboczny, przyjemny, nieprawdaż ?
Podczas praktyki Core Transformation okazuje się czasami, że niektóre osoby, choć dotarły do swojego stanu Core, to i tak nie czują go tak silnie jak powinny lub czują, że znalazły to coś, ale nie zmieniło to wiele w ich ciele czy też percepcji świata / tematu / problemu. Wynika to czasami z braku integracji z tą częścią, z którą w danym momencie pracujemy. A powody tego mogą być dwa:
1. Dana część naszego ja może być od nas dużo młodsza. Kiedy zadamy tej części pytanie „Ile masz lat ?“ często możemy usłyszeć, iż ta część zatrzymała się w rozwoju w wieku kilku lat i ciągle jest dzieckiem. Nie ma dostępu do wiedzy i zasobów, do których dostęp masz Ty, jako osoba dorosła.
2. Może to być umiejscowienie tej części Ciebie gdzieś „poza Tobą“. Oznacza to, że aby w pełni poczuć stan Core, musisz stworzyć jedność ze swoją częścią, prosząc ją o powrót.
Proces Core Transformation jest najbardziej efektywny, gdy ćwiczony jest regularnie. Bo przecież każdego dnia się zmieniamy, każdego dnia nabieramy nowych przekonań – jedne umacniamy, inne destabilizujemy, przez co pewne części znikają, a inne wyłaniają się z morza możliwości. Ćwicząc więc Core regularnie, można dojść do takiej wprawy, iż będzie zajmowało to jakieś 15-20 minut.
Oczywiście z doświadczenia Ci dodam, że ten pierwszy raz jest bardzo szczególny, ponieważ dla większości z nas jest to proces całkowicie nowy, scalający całe ciało w jedność. To bardzo mocne, emocjonalno-kinestetyczne odczucie, gdy czasami znika poczucie czasu, przestrzeni i własnego ciała. Gdy widzisz siebie i świat w zupełnie innej perspektywie.
Zaczynasz wreszcie poznawać siebie, zdejmując warstwę po warstwie i docierając do swojego prawdziwego wnętrza, które od dawna czeka na Twoje odwiedziny, ponieważ chce Ci przekazać pełnię mocy codziennej motywacji, energii, zaangażowania, humoru i wielu bardzo potrzebnych, a ułatwiających życie i biznes cech charakteru.
A gdy stosujesz to w formie rozmowy prowadzonej z pracownikami lub partnerami, to Wasze zrozumienie wkracza na takie wyżyny, że zupełnie inaczej prowadzi się biznes i spędza razem czas. Jest więcej szczerości, prawdomówności i wzajemnego zrozumienia niż kiedykolwiek do tej pory.
Zachęcam Cię więc do poznania tej jednej z najprostszych i zarazem najmocniejszych technik Coachingu jaką znam i często stosuję podczas mojej codziennej pracy jako Trener, Coach i Mentor.
Skomentuj na Facebooku:
Zostaw odpowiedź
Zapisz się do Klubu Rozwoju MentalWay i oglądaj materiały z poprzedniego szkolenia


