Pokonaj każde z ograniczeń i problemów, poznając te 3 etapy

18 czerwca 2010

Co z tego że wiemy i chcemy, jak nie wiemy JAK i CO ?

Często wiesz, że masz problem z konkretną rzeczą i wiesz, że to Ci przeszkadza. Jesteś wręcz pewny, że chcesz, że wręcz musisz to zmienić. Cóż… Wtedy wydawałoby się, że samo to, że CHCESZ i jesteś PEWIEN wystarczy aby zająć się danym tematem, prawda ? Wiele osób tak uważa… co dalej ?

Niestety to zdecydowanie za mało.

Co z tego, że wiesz i chcesz, jeśli nie wiesz dokładnie, które z części tematu masz ruszyć a których nie. Czasami wręcz potrzebujemy dokładnego planu, żeby zacząć to robić konkretnie. Lecz jak to dobrze zaplanować, jeśli nie wiadomo od czego zacząć ?

80%

Mówi się, że 80% sukcesu to sama świadomość problemu i to racja. Bez uświadomienia sobie czegoś, nie jesteś w stanie się tym zająć. Przypomnij sobie momenty gdy coś Ci się kończy. Czy nagle, po uświadomieniu, nie zaczynasz się na tym bardziej koncentrować a nawet to oszczędzać ?

Wielu kierowców, często przyciska pedał gazu do podłogi, lecz gdy zapali się kontrolka rezerwy, nagle zaczynają jeździć ekonomicznie. Wiele osób wyciska o wiele więcej pasy do zębów z tubki, czy kremu niż jest to potrzebne. Aż tu nagle, gdy widzimy, że coś się kończy! STOP!

Wtedy zaczynamy o wiele precyzyjniej wydzielać porcje. Nie wspominając o związkach, gdzie często czeka się aż do czarnego końca, zamiast porozmawiać i dobrze wyjaśnić pewne tematy od razu. Pozwala się na zapalenie, a później wręcz owrzodzenie rany, do tego etapu, gdy często jedynym wyjściem jest amputacja… Po co ?

Wystarczy sobie najpierw uświadomić że coś trzeba z tym czymś zrobić. Ponieważ sama świadomość tematu, daje nam ogromne możliwości. Ponieważ wtedy możemy sobie uświadomić, to, że już czas! Czas się tym zająć!

Dobrze, więc JAK się tym zająć ? CO dokładnie zrobić ? Kto może nam pomóc ułożyć odpowiedni plan i podpowiedzieć, jakie etapy są ważne i od czego zacząć ?

Wahania nastrojów.

Kolejnym z często pojawiających się dość mocnych elementów, każdej zmiany są wahania nastrojów jakie przechodzimy. Szczególnie przy tych poważniejszych, długotrwałych tematach, gdy nie wystarczy sama świadomość, która da 80% bo przecież to nie wszystko. Zawsze pozostaje 20%, bez których nie ukończymy tematu lub nie rozwiążemy tego, co nas trapi lub zastanawia.

Nie ma tego przy prozaicznych tematach, gdy samo uświadomienie = oświecenie! Ohh wiem! Tak! Ojjj nie!

Gdy sprawa jest mała, prosta i krótka – sama świadomość może nam pomóc.

Lecz przy poważniejszych, niby już sobie uświadomiliśmy a tu nagle… Raz mamy energię, raz jej nie mamy. Raz jesteśmy nakręceni a innym razem normalni, albo nawet gorzej – apatyczni i smutni.

Osoby decydujące się na ćwiczenia fizyczne, są często nakręcone przez okres początkowy. Dopóki zakwasy i zmęczenie, nie zafunduje im huśtawki emocji. Każdy nałogowiec rzucający coś co jemu lub innym przeszkadza, przechodzi przez kilka etapów:

I. Ciężka lub łatwa decyzja, żeby coś zmienić ( w zależności jak poważnie zagrażający jest nałóg).

II. Zastanawianie się, czy decyzja o zmianie była sensowna.

III. Radość z pierwszych efektów lub coraz większe cierpienie, z powodu odstawienia.

IV. Kryzys, który rzuca się z góry niczym jastrząb na swoją ofiarę.

V. Pierwsze oznaki zmiany, których często nie widać, bo efekty odstawienia są zbyt męczące i przysłaniają widok.

VI. Pierwsze fazy wyjścia na prostą.

Gdzieś pomiędzy I a VI etapem, nachodzą nas ogromne huśtawki emocjonalne i mentalne. Raz nam się chce skakać z radości, innym nie chce nawet nogą ruszyć. Chętnie się poddajemy oczekując natychmiastowych korzyści, niechętnie pracując na długofalowe efekty, który przyjdą dopiero za jakiś czas.

Podczas gdy jest to całkiem naturalne i każdy z nas ma takie stany. Jedne po prostu są mocniejsze a inne słabsze. Jednym to uderza do głowy a inni nie zwracają na to, aż takiej uwagi. Trzeba po prostu poznać sposoby na to, jak sobie z tym poradzić i jak wzmocnić w nas, to co dla nas ważniejsze. Tak, żeby pojawiało się więcej stanów pozytywnych a mniej tych osłabiających.

Siła słowa – lingwistyka.

W czasie całego procesu zmiany i wychodzenia na prostą, czy też podejmowania decyzji o nowych celach w życiu, zawsze znajdziemy coś, na co mamy bardzo ograniczony wpływ. Bynajmniej bez odpowiedniej wiedzy, jesteśmy jak ślepcy w ciemnym pokoju.

To moc słów czyli codzienna lingwistyka, jakiej używamy. Ona potrafi nas bardzo często wyciągnąć z ogromnych opresji, lecz również nieubłaganie wepchnąć w najciemniejszą dziurę. Podłożyć nogę i dosłownie strzelić w kolano, albo w momencie startu albo kilka metrów przed metą.

Co więc robić, poza samym świadomym słuchaniem, które również jest istotne.

Nic innego jak słuchać siebie oraz innych. Zwracać uwagę na to co mówimy, w jakich sytuacjach. Znaczenie mają:

I. Konkretne słowa
II. Czas w jakich ich używamy
III. Konstrukcje zdań
IV. Intonacja czyli sposób mówienia

Np. pierwsze z III jestem Ci w stanie zademonstrować w formie pisemnej. Zwróć uwagę, które z tych dwóch zdań da Ci zamierzony efekt a które podłoży nogę i zablokuje to o czym pragniesz:

a) Chcę się zmienić, bo moje problemy są poważne. Mam dość już tych męczarni i marzę, żeby móc dorobić się tyle, żeby spędzić emeryturę w ciepłym zakątku. Jestem gotowa brnąć dalej, żeby tylko mi się udało.

Brzmi w miarę pozytywnie prawda ? Niestety… powoduje, że będziesz mieć jeszcze większe problemy!

b) Postanawiam się zmienić, bo uświadomiłam sobie, że ten i ten temat jest istotny i chcę go zmienić. Koniec z męczeniem się, mam konkretny plan, żeby w ciągu XX lat było mnie stać na emeryturę w ciepłym zakątku. Decyduję się i jestem gotowa aby zmierzyć się z tymi tematami jak najszybciej, tak żeby mi się udało!

Czy zauważasz różnicę?

Jeśli tak, to widzisz, że to nie samo pozytywne myślenie o jakie oskarża wiele osób techniki NLP, lecz konkretna wiedza, JAK i CO pisać (czym się zajmuje dziedzina zwana: copywritingiem) czy mówić (szkolenia z neurolingwistyki).  Ponad 35 lat doświadczeń i badań wielu tysięcy ludzi, w celu maksymalizacji każdego naszego efektu i wspomożenia nam, na każdym etapie zmiany czy rozwoju.

Podsumowując:

Bez ŚWIADOMOŚCI, kontroli STANÓW oraz umiejętności LINGWISTYCZNYCH, każda z naszych zmian, chęci rozwoju, czy poprawy warunków życia i relacji, może przypominać piłowanie grzebieniem żelaznego pręta.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Czujesz że „utknąłeś” w którymś z tych etapów ?
Chcesz osiągnąć zmiany na każdym z nich ?
Chcesz to zrobić szybko i tanio ?

Dołącz do nas wkrótce i weź udział w „Klubie Rozwoju MentalWay”. Jeden dzień pełen pasji, wiedzy i energii za 50 PLN.
27 czerwca 2010  – link do rejestracji: http://www.mentalway.pl/wydarzenia/?event_id=1
4 lipca 2010         - link do rejestracji: http://www.mentalway.pl/wydarzenia/?event_id=28

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Skomentuj na Facebooku:

Zostaw odpowiedź

 
 

Dodane komentarze

  1. Grażyna z łodzi

    18 czerwca 2010 o godz. 23:22)

    Zgadzam się z Michałem w 100%. Jeśli mamy do załatwienia drobne , codzienne sprawy, które na pewnym etapie ,zatrzymały się , to bardzo często po wprowadzeniu korekt, po drobnych podpowiedziach innych osób i analizie – dajemy radę.
    ALE jeśli zakopaliśmy się w życiu po szyję, jesteśmy w głębokim dole. To już nie jest takie proste. Mamy świadomość, że coś chcemy zmienić, wiemy nawet – co to ma być. Często walimy głową w mur i nic , stoimy w miejscu. Tak było ze mną, kobietą w słusznym wieku, ale czynną zawodowo i życiowo. Jestem na etapie głęboko zaawansowanych przemian jakie zachodzą w moim życiu . To zasługa Michała.
    Korzystałam z kilku szkoleń, korzystam z indywidualnych sesji , widzę zmiany, ale wiem że jeszcze długa droga do realizacji moich celów. Nie zdawałam sobie sprawy, ż to tak skomplikowany proces, że tak wiele czynników ma wpływ na nasze życie.
    Klub MentalWay , to najlepszy Uniwersytet w jakim mam przyjemność pogłębiać swoją wiedzę , rozwijać się i doskonale bawić.
    Michał mógłby być moim synem, ale jego wiedza, mądrość i umiejętnośc przekazania tak wielu waznych w codziennym życiu i zawodowym i prywatnym podpowiedzi, rad, wskazówek jest niesamowita. Jestem pod wrażeniem. Od Miesiąca wprowadzam wszystkie wymienione w artykule zasady i to naprawdę działa. Zachęcam każdego do
    skorzystania z oferty Michała. Jego metoda promocji Klubu jest na każdą kieszeń.
    Skorzystaj z propozycji Mentoringu , Kobiety w Lesznie a zapewniam Cie poczujesz
    smak Zycia, poczujesz dreszczyk emocji, zobaczysz Teatr jednego AKTORA ( Bo Michał ma niesamowitą , niepowtarzalną umiejętnośc komunikacji i formę przekazu)

    A poza tym poznasz fantastycznych, otwartych ludzi. Napewno znajdziesz coś dla siebie. Ja po pierwszym spotkaniu w Zduńskiej Woli , doznałam olśnienia.
    Ale jeśli jesteś cieniasem, lubisz ciepłe kapcie przed telewizorem, i życie z pilotem w
    ręku, to nie dla CIEBIE.

    Pozdrawiam Fanów i Fanki Michała i do zobaczenia w Kaliszu i Lesznie. GK

  2. Michał Wawrzyniak

    19 czerwca 2010 o godz. 09:24)

    Dziękuję Grażyno za miłe słowa.

    To Fakt, zbyt wiele osób oczekuje natychmiastowych zmian. Najpierw szukają dziury w całym w ofertach szkoleń, programów edukacyjnych, książkach czy też ofertach Coachingu, a gdy już się pojawią, sądzą że „prawie” samo się zrobi.

    Przez ostatnie kilkanaście lat obserwuje rozwój osobisty i biznesowy tysięcy ludzi. Zarówno u nas w kraju jak i w kilkunastu innych, do których miałem przywilej pojechać. CO widzę ? Dokładnie to samo.

    Czyli jeśli to część naszego wewnętrznego i naturalnego procesu – to trzeba go umieć wyselekcjonować, spostrzec, dostrzec i poszukać rozwiązania. Gdy już to zrobimy to wystarczy tylko mocno się skupić i pracować , uczyć się i ćwiczyć – a efekty z reguły nas szokują.

    Kogo jednak szokują ? Tylko tych, którzy wiedzą, że to nie jakiś tam quick rich schemat czy też: zmień swoje życie o 100% w 5 minut…

    Każdy z nas jest inny, więc warto znaleźć sposób na siebie!

  3. Tomek

    22 czerwca 2010 o godz. 11:10)

    Witam Was
    Tak Tak pod wpływem Michała i jego szkoleń ludzie podejmują pewne zobowiazania. Będąc na szkoleniu są nakreceni zdecydowani i mają takiego pawera że góry moga przenosić. Żadna zmiana nie jest dla nich straszna. Potem wracają do domu ochłoną i zaczyna się seria tłumaczeń dlaczego jednak nie trzeba tego zmieniać a może nie aż tak drastycznie a potem a może wogóle nie warto zmieniać. No i wtedy konieczna jest wizyta u Michała aby odebrać garść „pigułek” na głupote. Można oczywiscie pozbawić się problemów przy pomocy pilota. piwa meczu itp no ale do czego to prowadzi i na jak długo pomaga ? Hm chyba lepszym rozwiazaniem jest wizyta u Michała. Jeżeli jeszcze się nie zdecydowałes przemyśl to i do zobaczenia w Kaliszu

    Pozdarwiam Wszystkich Tomek

  4. Michał Wawrzyniak

    22 czerwca 2010 o godz. 11:46)

    Hej Tomku,
    Święte słowa, że tak powiem.

    Gdybyśmy tak samo konkretnie podchodzili do obietnic jakie dajemy sobie, jak podchodzimy do oszukiwania siebie lub tłumaczenia siebie. To każdy byłby już dawno szczęśliwy, bogaty i piękny.

    Choć wiemy, że gdy rośnie brzuszek, to jedyny sposób to dieta, ruch, ćwiczenia i zadbanie o ciało. To i tak sięgamy częściej po piwo, chipsy czy słodycze.

    Choć wiemy, że gdy coś w związku jest nie tak, to ostrzegawcze światło, które krzyczy: działaj! To i tak udajemy, że jest ok. Nie mamy czasu na rozmowy, omijamy trudne tematy, zamykamy się w sobie itp.

    Choć czujemy, że coś się nam od życia należy i czasami ktoś potrafi w nas wzbudzić tego „powera” o którym piszesz, a do tego ten ktoś mówi wyraźnie: to początek!!! Do roboty, działaj, rób coś, nie licz że samo się zrobi!!! To i tak… częściej się tłumaczymy, szukamy dziury w całym, zamiast działać i osiągać lepsze efekty.

    Powiem tak: gdyby większość ludzi, umiała tak na siebie spojrzeć i szczerze powiedzieć o tym, to efekty byłyby dla nich szokujące.

  5. Tomek

    22 czerwca 2010 o godz. 12:03)

    No no a ja myslałem że tylko ja jestem dupkiem bez charakturu i silnej woli. U mnie czasami pojawia się coś co ja nazywam „kac moralny”. Czyli mimo, że wiedziałem że to nie tak zrobiłem to. Źle miec kaca moralnego ale on też mi daje trochę kopa do dzialalnia. Wolałbym jednak nie uczyć się na swoich błędach. Każdemu też życzę aby uczył się ale nie na swoich błędach. No to co ? – No to do roboty czas leci

    Pozdrawiam Tomek

  6. Michał Wawrzyniak

    22 czerwca 2010 o godz. 12:08)

    Tomku, proszę Cię! Każdy to ma. Nawet najbardziej zatwardziały kryminalista. Sęk w tym, że większość z nas udaje… oszukuje się… mija z prawdą… sprzedaje i zamienia na drobne.

    Zwróć uwagę – kilkaset osób przeczytało ten artykuł, a ile dało komentarz ?
    Jak myślisz czemu ;) ? …

    Czasami lepiej poudawać, że nie jest aż tak źle i liczyć że samo się coś zmieni. Czasami nie mamy dobrych słów, żeby coś powiedzieć lub napisać i mówimy sobie: później to zrobię…. i kilkadziesiąt lat później…

  7. Tomek

    22 czerwca 2010 o godz. 12:37)

    He he he no to mnie pocieszyłes. Muszę trochę popracować.

    Pozdrówki

  8. swistak

    29 czerwca 2010 o godz. 10:20)

    hej !!

    przeczytalam wasz artykul i jak najbardziej sie zgadzam ! ja w zyciu podjelam juz ciezkie decyzje, ale nadal nie umiem ich do konca rozwiazac. Szczegolnie moich dlugow kredytowych, ktore splacaja moi rodzice, a ja nadal robie dlugi na karcie kredytowej. Nie wspomne o drugiej karcie, ktora splacili juz rodzice i jeszcze mojego dlugu kredytowego. Wszystko jest jedna wielka tragewdia dla mnie, a ja zamiast rozwiazac ten problem to generuje wiecej, uciekajac od problemu plus oddalajac sie od wszystkich i zamykajac sie w sobie. Nie potrafie splacic tych dlugow i generuje wiecej problemow. Co mam zrobic ?

  9. Michał Wawrzyniak

    29 czerwca 2010 o godz. 19:54)

    Świstak: ;)

    Więc po pierwsze napisz do nas podając swoje dane, a nie ukrywaj się pod pseudonimem :) Po drugie przyjedź na Klub Rozwoju MentalWay w tą niedzielę gdzie Ci podpowiemy co z tym na początek zrobić.

    Nie ukrywam, że droga może być długa – jeśli masz sporo kredytów – lecz pomagaliśmy już wychodzić z kilkuset tysięcy długów, więc Tobie też pomożemy.

Nie jesteś pewien na które szkolenie się zapisać?
Zapisz się do Klubu Rozwoju MentalWay i oglądaj materiały z poprzedniego szkolenia

Najbliższe szkolenia

Sekrety Poukładania Twojego Życia

Termin: 18 luty (sobota)

Kalisz

Wprowadzenie do NLP

Termin: 18 - 19 luty (sobota - niedziela)

Kalisz

Praktyk NLP

Termin: 18 - 26 lutego (9 dni)

Kalisz

Neuro Marketing & Neuro Sales

Termin: 14 kwietnia (sobota przed Klubem)

Tematyka: Niespodzianka!

Kalisz

Klub Rozwoju MentalWay

Termin: 15 kwietnia (niedziela)

Tematyka: Finansowa, Hipnotyczna, NLP

Milioner Jak TY!

Termin: ustalany [2h OnLine]

Lubisz już nas ?